wtorek, 14 sierpnia 2012

Prolog

Brązowowłosa dziewczyna ubrana w białą suknię ślubną powoli kroczy po kremowym dywanie obsypanym jasnoróżowymi płatkami kwiatów. Goście z podziwem patrzą na nią. W ich oczach widziała szczęście, którego przez powrót najpotężniejszego czarnoksiężnika świata tak brakowało. Ze względu na tych wszystkich uśmiechających się ludzi nie mogła nawet myśleć o ucieczce sprzed ołtarza, choć bardzo tego chciała.
W tej chwili tak nienawidziła Voldemorta jak nigdy dotąd. To przez niego musiała popełnić zapewne największy w życiu błąd. Dawniej, przed upadkiem Czarnego Pana czarodzieje także pobierali się bez zastanowienia, ponieważ obawiali się rozdzielenia. Teraz było tak samo.
Brązowowłosa doszła do ołtarza i wreszcie odważyła się spojrzeć na przyszłego męża. Stał przed nią o wiele bardziej szczęśliwy niż ona. W tej chwili narzeczonemu dziewczyny włosy zmieniły barwę na jasny blond, piegi zniknęły, skóra pojaśniała, a oczy stały się bardziej szare, niż niebieskie. Dlaczego to nie może być on? Pomyślała i zaraz wróciła do rzeczywistości z coraz bardziej cisnącymi się do oczu łzami.

3 komentarze:

  1. Świetny prolog! Krótki, ale treściwy. Podoba mi się! Czytałam już wszystkie dodane posty i podoba mi się bardzo wasza fabuła. Jest inna niż wszystkie, nie jest zrobiona "na jedno kopyto". Takie opowiadania naprawdę bardzo lubię;) Chętnie będę czytała następne rozdziały. Prosiłabym o powiadomianie mnie o nowych notkach [niestety sama nie jestem w stanie o tym pamiętam, mam masę blogów które czytam i jeszcze wiele osób prosi o przeczytanie ich, więc nie jestem w stanie zapamiętać adresu, a było by mi bardzo miło jakbym była powiadomianiana o nowych notkach] ~~ Pozdrawia Adminka Roksana strony "Dramione- piękna zakazana miłość" ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Prolog naprawdę zachęcający :))) Zgadzam się z poprzedniczką.

    OdpowiedzUsuń